fbpx
Jak wyjść z długów? 7 kroków do odzyskania finansowego spokoju

Jak wyjść z długów? 7 kroków do odzyskania finansowego spokoju

Zastanawiasz się jak wyjść z długów? Jeśli kiedykolwiek pożyczałeś pieniądze od banku czy od znajomego to wiesz, że dużo łatwiej wziąć taką pożyczkę niż potem oddać  …  Niestety sytuacja wygląda tak, że coraz więcej osób ma problemy z terminową obsługą zobowiązań. W obecnych czasach  bardzo łatwo jest wpaść w spiralę zadłużenia, bo każdy chce mieć wszystko na już, zamiast dochodzić do czegoś pracą i wyrzeczeniami.

Wolimy zadłużyć się niż oszczędzić –  ale nie potrafimy sobie uświadomić wtedy, że dużo więcej pracy i poświęcenia wymaga wyjście z finansowego dołka niż wpadnięcie tam. Poniżej przedstawiam Ci  praktyczne metody wychodzenia z długów, które według mnie wprowadzone krok po kroku mogą przyspieszyć ten mozolny proces i pomóc Ci wyjść na prostą, jednak nie oszukujmy się, jeśli przez kilka lat pracowałeś na swoją kiepską sytuację, to w jednej chwili nie zmienisz wszystkiego, to musi potrwać… jednak z pewnością warto podjąć walkę z długami. Dodam tylko, że ten krótki poradnik dotyczy osób w umiarkowanej sytuacji, w której problemy dopiero są na horyzoncie, lub zaczynają się, jednak nie straciliśmy całkowicie panowania nad kierownicą. Jeśli masz komornika, twardą windykację to potrzebujesz innej strategii, o tym napiszę w przyszłości.

Jak wyjść z długów raz na zawsze? 

W Polsce tysiące, jeśli nie setki tysięcy osób zmaga się obecnie z problemami finansowymi. Nie radzimy sobie ze spłatą zobowiązań na czas, rosnącymi ratami kredytów, potem odsetkami karnymi. Zaciągamy chwilówki wzięte na spłatę zaległości w bankach… Jedno zobowiązanie goni drugie, wpadamy w spiralę zadłużenia, która wydaje się nie ma końca. To jednak nie jest sytuacja bez wyjścia. Wiele osób wychodzi z takich problemów.

jak wyjść z długów?
* żródło pixabay

To Ty jesteś odpowiedzialny za swój dług !

Pierwszym krokiem jaki powinieneś wykonać, aby wydostać się z finansowego dołka jest przyjęcie do swojej świadomości  powagi obecnej sytuacji, oraz zidentyfikowanie tego kto jest za nią odpowiedzialny.

Tą osobą niestety jesteś Tylko Ty, a obwinianie kogokolwiek innego już nie ma sensu. Nie obwiniaj szefa, urzędnika, bankiera, swojej rodziny, rządu… To Ty doprowadziłeś do tego co teraz masz, to Twoje decyzje miały na to wpływ. Ale nie załamuj się, skoro Ty się w to wpakowałeś to i Ty także możesz się z tego wydostać. Musisz jednak myśleć o swoich finansach inaczej  niż do tej pory. Nie rozwiążesz problemu na tym samym poziomie na jakim go stworzyłeś.

Trwanie w zadłużeniu powoduje, że Twoja kondycja psychiczna i fizyczna staje się coraz gorsza. Stajesz się mniej produktywny w pracy, cierpią na tym twoje relacje z najbliższymi. 

Twój czas pożerają myśli i stres spowodowany unikaniem kontaktu z wierzycielami, tracisz energię na kombinowaniu skąd wziąć pieniądze i na obwinianiu siebie za całą sytuację. To nic dobrego. Długi to nie jest najgorsze doświadczenie jakie może spotkać człowieka. Oczywiście jest to przykre i stresujące, ale dużo mniej niż walka z rakiem czy chorobą dziecka… Spójrz na swoją sytuację z dystansem. Oceń to chłodno. Masz długi, byłeś nierozsądny, głupi. Ok, zdarza się, a teraz czas wziąć się do roboty i to naprawić. Długi to bagno, z którego trzeba jak najszybciej wyskoczyć .

Jesteś na początku drogi do finansowego spokoju. Zamiast marudzić i martwić się musisz po prostu wziąć się do roboty. Długi to przeszkoda na Twojej drodze i musisz się tego problemu po prostu pozbyć tak jak wielu innych, które do tej pory w życiu przezwyciężyłeś.

Zapisz „stan gry” – spisz wszystkie swoje długi

Drogę zacząć należy od ustalenia  punktu wyjścia. W jakiej sytuacji teraz jesteś? Jakie masz zobowiązania, jak duże są to kwoty, w jakich instytucjach, na jakim etapie? Czy masz opóźnienia, czy nie, czy są to już windykacje, a może egzekucje? Ile masz pieniędzy na koncie, ile zarabiasz? Zapisz to wszystko na kartce. Swoje zobowiązania także. Najlepiej ustaw je  w kolejności od najmniejszego do największego. Musisz wiedzieć z czym walczyć, znać dokładne kwoty, wiedzieć komu jesteś winny pieniądze.  Podsumuj tą listę, w większości wypadków okaże się że to znacznie przewyższa twoje wyobrażenie o aktualnej sytuacji, ale musisz przecież wiedzieć z jakiego miejsca startujesz. Tylko wtedy masz szansę na otrzeźwienie, a poza tym tylko znając swój cel możesz go osiągnąć.

Przygotuj realny plan spłaty zobowiązań

Znając już swoją sytuację i całkowite zadłużenie możesz przystąpić do spłaty zobowiązań. Jednak musisz mieć jakiś plan na to, strategię – w innym wypadku znów popadniesz w chaos, kiedy tylko zadzwoni ktoś z windykacji i wpłacisz wszystkie swoje pieniądze pomijając inne zobowiązania. Bez planu będziesz działać emocjonalnie, pod wpływem presji i strachu, a to Ty musisz chłodno ocenić co jest najważniejsze, jakie zobowiązanie wymaga najpilniejszej uwagi, które powinieneś spłacić szybciej no i jak podzielić swoje środki na spłatę zobowiązań.

Dobrze byłoby zacząć od wyliczenia kwoty jakiej potrzebujesz na życie, stworzenia prostego budżetu domowego. Musisz wiedzieć ile pieniędzy musisz sobie zostawić na najważniejsze potrzeby takie jak czynsz, energię, telefon czy dojazd do pracy. Usuń zbędne wydatki, przede wszystkim te, które powodują, że Twoje pieniądze trafiają bezpośrednio do „pieca”.  Uwierz mi, że nawet jeśli masz kłopoty finansowe to pewnie duża część Twoich dochodów jest przeznaczana na jakieś zbędne rzeczy( abonamenty, płatne subskrypcje, słodycze, papierosy). Musisz to powstrzymać inaczej pieniądze będą uciekać Ci z kieszeni.

Pozostałe środki możesz przeznaczyć na spłatę swoich zobowiązań. I nic poza tym. Absolutnie nie możesz brać kolejnych kredytów czy pożyczek.  Nie możesz  oczywiście zachwiać swoim życiem, musisz płacić podstawowe opłaty, aby móc zapewnić sobie dach nad głową, czy nie stracić pracy, bo zabraknie Ci na bilety w którymś momencie.

Jeśli więc zarabiasz przykładowo 1800 zł, a na życie potrzebujesz min. 1000, to na spłatę zobowiązań powinieneś przeznaczyć 800 zł. Podziel więc te środki na swoje zobowiązania. I płać je regularnie. Zyskasz kontrolę nad wydatkami, a jeśli nawet te małe spłaty prawie nie będą powodowały zmniejszenia się wysokości zobowiązania,  to i tak wierzyciel zobaczy, że w tym jesteś sumienny i będzie bardziej skłonny iść Ci na rękę.

Korzystaj z efektu kuli śnieżnej. To pozwoli Ci na szybszą spłatę zobowiązań, a jednocześnie spowoduje stały dopływ energii dla Twojej motywacji i poprawę nastroju, to bezcenne w Twojej sytuacji. Na czym to polega? Spłacaj zobowiązania w kolejności od najmniejszych do największych. Masz np. kilka małych kredytów i jeden duży? Najpierw nadpłacaj ten najmniejszy aby spłacić go jak najszybciej. Po szybkiej spłacie tego zobowiązania masz satysfakcję, z wykonania kolejnego kroku na drodze do wyjścia z długów ale też zyskujesz uwolnione środki, bo nie płacisz już tamtej raty i możesz dzięki temu nadpłacać tymi środkami kolejne zobowiazanie z listy i je też spłacisz szybciej itd. itd.

Alternatywą jest ustalenie zobowiązań w kolejności od tych najbardziej obciążających psychicznie. Co to znaczy? Jeśli masz wiele zobowiązań, ale najbardziej stresuje Cię nie rata w banku, ale na przykład pieniądze pożyczone od rodziny, czy zaległości w urzędzie to w pierwszej kolejności zajmujesz się nadpłatą właśnie tych zobowiązań, to je traktujesz priorytetowo, aby ta presja jak najszybciej z Ciebie zeszła.

Wyjdź z inicjatywą – skontaktuj się z każdym swoim wierzycielem i dojdź do porozumienia.

Każdy wierzyciel, czy to bank, czy firma windykacyjna, dużo lepiej podchodzi do osób, które są na tyle odpowiedzialne, że same wychodzą z propozycją rozwiązania. Łatwiej wtedy uzyskać warunki spłaty takie jakie ty chcesz, a czasem nawet można wywalczyć umorzenie części zobowiązania  np. odsetek karnych. Zrób to w celu przedstawienia swojej obecnej sytuacji i ustalenia realnego rozwiązania – planu spłaty. To może być trudne, bo w większości wypadków osoby zadłużone unikają kontaktu, chowają głowę w piasek jakby to mogło sprawić że zobowiązanie zniknie. Jednak wtedy zazwyczaj sytuacja tylko się pogarsza. Lepiej stanąć twarzą w twarz, opisać swoją obecną sytuację i dojść do jakiegoś porozumienia, podpisać ugodę, wstrzymać dalsze kroki prawne.

Napisz więc do każdej instytucji z listy, postaraj się o wynegocjowanie możliwości spłaty zadłużenia w ratach, najlepiej z jakimś odroczonym terminem. Zrób to najlepiej w formie pisemnej. Co ciekawe nawet z firmą windykacyjną i komornikiem możesz porozumieć się w sprawie ratalnej spłaty zobowiązania.

Zapanuj nad swoimi pieniędzmi. Odłóż 1000-2000 zł na fundusz bezpieczeństwa. 

Musisz mieć odłożone minimalne oszczędności na nagłe wypadki – naprawę auta, lekarza dla dzieci, wymianę popsutej pralki. To da Ci poczucie bezpieczeństwa i nie wytrąci z dobrych torów, kiedy przyjdzie jakiś nieoczekiwany problem. Jak to zrobić jeśli teraz nie radzisz sobie ze spłatą zobowiązań?

Odkładaj nawet małe kwoty, weź dodatkowe zlecenia, sprzedaj niepotrzebne rzeczy ale musisz o to zadbać! Masz auto ale z niego nie korzystasz? Sprzedaj je, podobnie jakiś sprzęt, narty itp które stoją w szafie. Zbudowanie nawet niewielkiej poduszki bezpieczeństwa jest ważne, szczególnie jeśli masz rodzinę. Czasem jej budowa może zająć kilka miesięcy, jednak jest to ważny krok.

Zwiększaj systematycznie swoje dochody

To istotne w Twojej sytuacji, aby dochody stopniowo rosły, ponieważ to pozwoli na dużo szybszą spłatę zadłużenia  i większe poczucie bezpieczeństwa. Jeśli twierdzisz, że  w Twojej sytuacji to nie możliwe to albo oszukujesz sam siebie albo nie widzisz możliwości jakie daje obecnie świat.

Sposobów na zarabianie więcej w krótkim czasie jest wiele. Możesz choćby poprosić o podwyżkę w obecnej pracy, ale musi to być poparte lepszymi wynikami Twojej pracy. Nikt Ci jej nie da tylko dla tego, że jest Ci ona potrzebna.

Możesz jak już pisałem sprzedać niepotrzebne przedmioty, jakie znajdują się w Twoim domu. Nawet jeśli nie przyniesie to znaczącej kwoty to da Ci efekty, które zmotywują do dalszego działania. Być może wtedy zdecydujesz się na regularny handel czymś na serwisach aukcyjnych.

Możesz też zdecydować się na dodatkową pracę. W zależności od Twoich umiejętności i predyspozycji to może być sprzątanie, praca jako kelner, sprzedawanie kredytów czy ubezpieczeń i inne tego typu rozwiązania które pozwalają na pracę “po godzinach”, wyprowadzanie psów, praca w ochronie, sprzedaż na allegro, tłumaczenia, korepetycje etc. Można dorabiać w weekendy, czy wieczorami. Warto poświęcić ten czas, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do wolności od długów.

Jeśli Twój czas jest na tyle ograniczony, że na to nie możesz sobie pozwolić, to możesz polecać usługi czy produkty innych osób za prowizję. Np. doradcę kredytowego czy agenta nieruchomości.

Oczywiście środki, które uzyskasz przeznaczaj na spłatę zobowiązań i fundusz bezpieczeństwa a nie na nowe ubrania i gadżety.

Zacznij oszczędzać  i kontroluj codzienne wydatki 

Mimo trudnej sytuacji finansowej staraj się zarządzać pieniędzmi, dbać o wydatki i oszczędzać jakąś choćby małą część swoich dochodów Odkładaj je na oddzielny rachunek bankowy, do skarbonki czy gdziekolwiek. Stwórz dzięki temu nawyk oszczędzania, który zaprocentuje w przyszłości.

Dodatkowo stwórz budżet domowy – wypisuj konsekwentnie swoje wydatki i dochody, zaobserwuj jakie wydatki są absolutnie zbędne, na pewno papierosy, słodycze kawa czy jedzenie na mieście, lub rozrywka to rzeczy, które w Twojej sytuacji powinny być ograniczone do minimum! Znam wiele osób mających spore długi, ale na papierosy przeznaczających po 1000 zł – to zwykłe okradanie siebie i rodziny.

Sprawdź gdzie Ty masz takie wydatki, które powodują że okradasz siebie. Tak samo jest z abonamentami, karnetami… itp. kupujesz je, a często nie korzystasz a pieniądze uciekają…Warto zastanowić się też, czy na pewien czas nie lepiej przesiąść się z auta na komunikację miejską – w skrajnych sytuacjach auto może da się sprzedać?

Pieniądze nie są ani dobre ani złe, jednak nie możemy ich traktować jak coś, co samo o siebie zadba. Konieczne jest chociaż minimum zaangażowania i uwagi na codzień.

Zacznij działać już dziś!

Wyjście z długów nie będzie tak proste jak było to z braniem kolejnych kredytów i pożyczek, możesz być tego pewien. Jest to długi i męczący proces, w którym wiele razy przyjdą chwile słabości czy zwątpienia, ale znając swój cel i mając określony plan działania możesz w stosunkowo krótkim czasie osiągnąć dobre efekty. Przede wszystkim da się z długami żyć, a Twoje życie to nie tylko one. To kolejny problem do rozwiązania. Warto zawalczyć z nimi i jak najszybciej odzyskać pełną kontrolę nad swoim życiem, to daje wielką ulgę i tego Ci życzę.

4 Comments

  1. słusznie autor zauważą, że warto starać się o rozłożenie długu na raty. moim zdaniem to powinien być początek wychodzenia z kłopotów finansowych. da się nawet negocjować z ZUS (który rzecz jasna jest twardym zawodnikiem) – a warto wspomnieć, że „Płatnik, któremu ZUS wydał decyzję odmowną w sprawie rozłożenia na raty płatności składek, może wystąpić do Prezesa ZUS z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy w terminie 14 dni od otrzymania odmowy.” (to ważna info moim zdaniem cyt za: http://www.eporady24.pl/rozlozenie_zadluzenia_na_raty_w_zus,pytania,16,102,1202.html )

    Halinka
  2. Oczywiście trzeba próbować, ZUS ma pewne wymagania i trzeba też przekazać sporą dokumentacje ale z pewnością coraz częściej idą na rękę.

    Artur Sarnecki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.